niedziela, 2 stycznia 2011
Przyspieszenie...
Nie wiedzieć kiedy minął ten czas oczekiwania - i już jesteś z nami. W jego trakcie wciąż przypominałem sobie, aby notować wszystko, co wokół Ciebie się dzieje, ale sam byłem zaskoczony gdy dzisiaj odnalazłem ten blog i zobaczyłem z którego dnia jest ostatni wpis. Wspomnienie początku lata, o którym już zdążyłem zapomnieć. Nie wiedzieć kiedy w codziennym rozgardziaszu minęła jesień, której ostatniego dnia miałeś zgodnie z planem przyjść na świat. A Ty poczekałeś do Bożego narodzenia - najpiękniejszy prezent, jaki moglibyśmy sobie wymarzyć. Banalne? I tak piękne.