sobota, 11 sierpnia 2012

Złośnik

Pierwsze złośliwości - ale takie jeszcze niewinne, na które trudno reagować inaczej niż powstrzymaniem rączki, zamierzającej się do rzucenia zabawką o ziemię, czymkolwiek w ekran telewizora czy, w najgorszym wypadku wymierzającej cios.
Jest w tym przekora, dziecięca złość, ale przede wszystkim inteligencja - tworzysz właśnie granice własnego ciała, własnej osobowości, swoją - jeszcze malutką - indywidualność.
Niedługo pójdziesz do żłobka - w duchu zanosimy modlitwy, by wszystko poszło gładko, obyło się bez dramatów i wyszło na dobre wszystkim: babci dało wytchnienie i pozwoliło wrócić do aktywności zawodowej, mamie trochę oddechu, mi czas na pracę a Tobie okazję do rozwoju w towarzystwie rówieśników.